Roy Lichtenstein ikoną pop-artu

Sto lat temu, a dokładnie 27 października w 1923 r., urodził się Roy Lichtenstein. Jego komiksy stały się częścią współczesnej sztuki klasycznej. Obok Andy’ego Warhola był uważany za jednego z najważniejszych i najbardziej znaczących twórców pop-artu. Z okazji setnej rocznicy urodzin mistrza wiedeńska Albertina poświęciła mu obszerną wystawę retrospektywną.

Wystawa powstała we współpracy z Fundacją Roya Lichtensteina, która podarowała Albertinie około stu prac. Pozostałe obrazy użyczyły najbardziej znaczące muzea świata, w tym: New Yorker Museum of Modern Art, Whitney Museum, National Gallery Washington, Museum Ludwig- Köln, Museum Thyssen- Borhemisza z Madrytu. Pokazano krzykliwe figury komiksowe Roya, wyzywające blondynki i kreskówkowe postacie Disneya. Oglądający z pewnością zapamiętają niezwykle ostre kolory i klarowne, mocne linie, charakterystyczne dla tego artysty.

Roy Lichtenstein, Ich weiß, wie du dich fühlst, Brad …, 1963 Ludwig Forum für Internationale Kunst Aachen, Leihgabe der Peter und Irene Ludwig Stiftung © Estate of Roy Lichtenstein/Bildrecht, Wien 2024

Pracowity artysta

Dzięki swojej niespotykanej lekkości tworzenia Roy namalował aż pięć tysięcy obrazów. Artystyczną pracowitość wyniósł z domu rodzinnego. Niezwykle utalentowana matka, Beatrice, nie tylko prowadziła domowe gospodarstwo, ale też sama była pianistką. Czuwała nad jego edukacją, obserwowała jego postępy twórcze, a także motywowała do uczestnictwa w życiu kulturalnym Nowego Jorku. Dziedzicząc uzdolnienia Beatrice, Roy grał na klarnecie i fortepianie. Muzyka była istotnym wątkiem w jego życiu. Ogromny wpływ na niego miała nie tylko matka, ale też kluby jazzowe Nowego Jorku.

Rodzina Lichtensteinów zamieszkiwała pod kilkoma adresami. Ojciec Milton był agentem nieruchomości w firmie Loeb Lichtenstein. Po kryzysie w 1929 r. Roy razem z rodzicami przeprowadził się z luksusowego apartamentu do małego mieszkania. Już w wieku nastoletnim pobierał naukę w New York School of Fine and Applied Art. Dalsza jego edukacja odbywała się na Uniwersytecie Ohio. W młodym okresie życia malarza ciągle gdzieś „muzyka mu grała”. Fascynacja jazzem z Nowego Jorku skłoniła młodego Lichtensteina do założenia własnego zespołu jazzowego. Kariera muzyczna nie była jednak jego przeznaczeniem.

W 1943 r. artysta wstąpił jako ochotnik do armii USA, trafiając do sekcji kartograficznej dywizji piechoty. Rysował skomplikowane mapy sztabowe, ale także poświęcał czas na gwasze i akwarele. Stacjonował w wielu krajach Europy, m.in. we Francji, Belgii i Anglii. Podróże pozwoliły mu na zwiedzenie niezliczonej ilości muzeów oraz rozwój fascynacji malarstwem słynnych twórców. Paryż przybliżył mu grafiki Henri’ego de Toulouse-Lautrec’a i Paula Cézanne. Olbrzymie wrażenie na artyście wywarły prace Pabla Picassa. Ten okres w życiu pozwolił mu przyjrzeć się z bliska bardzo różnorodnej sztuce.

Po powrocie do Stanów skończył studia i wystawił swoje pierwsze prace w galeriach Nowego Jorku. Miasto to w latach 50. rościło sobie prawo do najważniejszego ośrodka sztuki współczesnej na świecie.

Roy Lichtenstein, Stillleben mit Kristallschale, 1972 Whitney Museum of American Art, New York; Purchase with funds from Frances and Sydney Lewis 77.64 © Estate of Roy Lichtenstein/Bildrecht, Wien 2024

Amerykański pop-art

Pop-art z języka angielskiego (czyt. popular art) oznacza wprost „sztuka popularna”. Ten prąd artystyczny po II wojnie światowej ilustrował cywilizację wielkomiejską, początkowo głównie pędzlem, a później aranżował nawet przestrzenie i tworzył instalacje. Wydawałoby się, że artystyczne protesty i skandale należały do modernistycznej przeszłości, a jednak pop-art nieustannie wzbudzał protesty krytyków sztuki i społeczeństwa. No cóż, dobrze, że sztuka ciągle nas oburza i inspiruje. To jej zadanie.

Roy Lichtenstein jest uważany obok Warhola za czołowego przedstawiciela pop-artu na świecie. Ten kierunek sztuki, zapoczątkowany u progu lat 60. XX w. w USA, łączył elementy plastyczne i dźwiękowe z przedmiotami codziennego użytku. Wywodził się z ekspresjonizmu abstrakcyjnego, a jego nazwę „pop-art” pierwszy raz użył brytyjski krytyk sztuki Lawrence Reginald Alloway. Kolebką tej sztuki, czerpiącej motywy ze stylu życia społeczeństw zachodnich i kultury masowej, stała się w 1957 r. galeria Castelli Gallery przy 77. ulicy w Nowym Jorku. Wystawiali tam swoje prace czołowi twórcy, m.in. Andy Warhol, Robert Rauschenberg, Frank Stella oraz Jasper Johns. Nigdzie poza Stanami Zjednoczonymi pop-art nie zdołał wypromować jednocześnie pięciu artystów wielkiej klasy, jak Roy Lichtenstein, Claes Oldenburg, James Rosenquist, Andy Warhol i Tom Wesselmann.

Artyści, choć niepołączeni w grupę, stworzyli blok dość zróżnicowany, ale mający wiele cech pokrewnych. Twórcy uciekają się bezpośrednio do wytworów „społeczeństwa konsumpcyjnego”. Obrazy w nurcie pop-artu nie upiększają, nie unikają wulgarności, nie maskują złego smaku i przywar, krzyczą w kolorach i brzydocie. Lichtenstein i Warhol bardzo często „zapożyczają codzienność”, a o ich wyborach stanowi wyłącznie wrażenie czy preferencja estetyczna.

Amerykański pop-art, w przeciwieństwie do europejskiego, nie polemizuje. Niektóre jednak obrazy Lichtensteina obfitują w sadystyczne sceny wojenne, a Warhol rozprawia się w swoich pracach z obsesją śmierci i chwały. Artyści ci skupiają się na wielkich formach, figuratywności i dbałości o rysunek.

Pocałunek z chmurą, 1964 Esther Grether Familiensammlung © Estate of Roy Lichtenstein/Bildrecht, Wien 2024

Roy – komiksy, reklamy, postacie Disneya

Początkowo artysta malował w stylu abstrakcyjnego ekspresjonizmu, który w latach 50. zdominował rynek amerykański. Jednak to właśnie w latach 60. zwrócił się w stronę pop-artowskich dokonań. Inspiracją były reklamy, komiksy, a także podpatrywanie motywów z malarstwa znanych artystów. Rozpoczęło to dyskusję: na ile czerpanie czy inspiracja innymi pracami są w sztuce dozwolone? Mimo wielu kontrowersji na ten temat, w przypadku Lichtensteina w żadnym wypadku nie można mówić o plagiacie.

Obiektem zainteresowań Roya było słynne wydawnictwo komiksów DC Comics. Szczególnie zafascynowała go opracowana w 1876 r. przez Benjamina Daya technika, polegająca na uzyskiwaniu barw przy pomocy małych kolorowych kropek. To, co współcześnie nazywamy pikselem, czyli elementem tworzącym obraz komputerowy, jest u Lichtensteina grupą kropek (The Ben-Day dots). Artysta powiększa wyborne elementy komiksu i przenosi je na płótno, dodając teksty zwane dymkami dialogowymi. W obrazach używa modnych wtedy farb akrylowych.

Za czołowe dzieło rysownika krytycy uważają „Look Mickey” z postaciami Kaczora Donalda i Myszki Miki (1961 r.) z disneyowskich bajek. Maluje tylko kilkoma barwami: czarną, błękitem kobaltowym, żółtą i czerwoną. Komiksowe figury są nie tylko martwymi postaciami, ale przekazują ironię, sarkazm, smutek, rozpacz i radość.

Tapeta z wnętrzem i niebieską podłogą, 1992 ALBERTINA, Wien © Estate of Roy Lichtenstein/Bildrecht, Wien 2024 Foto: ALBERTINA, Wien

Zapytany w wywiadzie o proces twórczy powiedział: „Z kreskówki, fotografii czy czegokolwiek innego rysuję mały obrazek – w rozmiarze, który zmieści się w moim nieprzeźroczystym projektorze. Nie rysuję obrazu, aby go odtworzyć – robię to, aby skomponować go na nowo. Projektuję rysunek na płótnie i rysuję go ołówkiem, a następnie bawię się rysunkiem dotąd, aż będzie mi odpowiadał”.

Dwa dzieła Lichtensteina przeszły do historii sztuki – portret dystyngowanej pary w samochodzie „In the car” (1963) i cykl „Hopeless” (1963). To właśnie sztuka Roya w technice komiksu, która uważana była za gatunek „średni”, przyczyniła się do wprowadzenia go do salonów i galerii. Jego prace są wyceniane na miliony dolarów i ceny te nadal rosną. Inną historyczną ciekawostką jest fakt kupna obrazu „Masterpiece” przez Stevego Cohena za 165 mln dolarów, co zdecydowało o zaszczytnym miejscu w pierwszej dziesiątce najdroższych obrazów w historii.

Najczęściej obrazy ikony pop-artu zdobiły muzea, ale jedno wydarzenie było wyjątkiem. W 1977 r. koncern motoryzacyjny BMW zaproponował artyście dekorację wyścigowego auta firmy, którym jeździł francuski kierowca i licytator Hervé Poulain. Na karoserii pojawiły się kropki (The Ben-Day dots) i linie symbolizujące słońce, niebo i tor wyścigowy. Tym samym obraz na aucie poruszał się z prędkością 250 km/h. Przełamanie statyczności sztuki stało się sporym wydarzeniem. Samo auto znajduje się obecnie w muzeum BMW w Monachium. W projekcie tym uczestniczyli również inni artyści: Andy Warhol, Frank Stella czy Alexander Calder. Samochód Lichtensteina wystawiono w 2021 r. na warszawskich bulwarach.

Twórczość malarza i rysownika wielokrotnie krążyła i wracała do disneyowskich postaci. Jego styl był jednym z najbardziej rozpoznawalnych styli sztuki współczesnej. Właściwa mu technologia druku, wykorzystywana w grafikach, pojawiła się w niezapomnianych seriach blondynek, pełnych emocji, oraz w obrazach krajobrazów przemysłowych. Artysta był poszukującym twórcą, wrażliwym na modne nurty, ale też wspaniałym rysownikiem, rzeźbiarzem i portrecistą. Nazywany też księciem pop-artu i geniuszem kreskówek Disneya, szukał inspiracji w przedmiotach dnia codziennego, choćby najprostszych, takich jak piłki golfowe, guma do żucia czy tenisówki. Dzięki estetyce komiksu mierzył się z historią sztuki, interpretowaną przez niego na nowo.

Pod koniec życia (zmarł 29 września 1997 r. w Nowym Jorku) wykonał serię dekoracji dla nowojorskiego metra i murale przy Times Square. Nie da się ukryć, że Lichtenstein był symbolem amerykańskiego optymizmu i po prostu… ikoną sztuki.

www.ewasteinhardt.pl

Mała Aloha, 1962 The Sonnabend Collection Foundation © Estate of Roy Lichtenstein/Bildrecht, Wien 2024

Galeria Albertina (Albertina Museum) Albertinapl. 1, 1010 Wien Wystawa „Roy Lichtenstein. Zum 100. Geburtstag” od 8 marca do 14 lipca 2024 r.

Artykuł ukazał się w piśmie Polonika nr 301
marzec/kwiecień 2024